Poland

Badania wskazują, że Ayahuasca wywołuje trwałe zmiany w mózgu już po...

pokaż komentarz

Próbowałem, będąc zaciekawiony jak wiele innych osób i czuję się w obowiązku, by ostrzec wszystkich tych, którzy zamierzają tego spróbować. Jak zapewne wielu z was wie istnieje pewne prawdopodobieństwo wystąpienia czegoś co się nazywa "bad trip". Przyczyny mogą być różne od zbyt dużej dawki (Pamiętajcie, że każdy ma inny organizm. Ta sama dawka dla wielkiego, grubego mężczyzny może być zbyt duża dla drobnej dziewczyny), przez dietę którą się spożywało w ostatnim czasie, po nastawienie psychiczne i otoczenie osób z którymi się przebywa. Nigdy nie bierzcie tego sami! A tak naprawdę, jeśli nie musicie to najlepiej nie bierzcie tego w ogóle.
Dla mnie był to stan, po którym ciężko było dojść do siebie. Koszmary senne i układanie wszystkiego w głowie zajęło mi tygodnie, a koszmary senne nieporównywalne do żadnych innych pojawiały się jeszcze po miesiącach. Owszem, jak każdy psychodelik w pewnych przypadkach może wywołać trwałe zmiany w psychice. Wiec ryzyko istnieje.
W skrócie, u mnie wyglądało to tak: Pierwsza myśl "o kuerwa połknąłem truciznę", ciągłe wymiotowanie, nawet jak nie ma się już czym rzygać to stara się wkładać palec do ust i dalej próbować, pojawia się skrajnie nieprzyjemne uczucie, odchodzenia od realnego świata i dziwne przeczucie jakby jakieś podłe istoty dla których jest się niczym robak (nie wiem czemu ale mi kojarzyły się z klaunami), pastwiły się nade mną. Świat realny zaczyna znikać ale czuć się w 100% świadomym (to nie jak upicie się alkoholem), wrażenie jakby wciągało mnie w niebyt, poplątanie z popier..niem. Strach i przerażenie sięga limitu skali jaki możecie sobie wyobrazić. Nie ma was na tym świecie, jesteście jakby poza naszym wszechświatem w piekle jakiego sobie nie jesteście w stanie wyobrazić. Nie możecie krzyczeć, ani zmówić modlitwy jakbyście nawet chcieli ją zarecytować w myślach, bo wasze myśli przestają istnieć. Wiecie, że istniejecie, czujecie niewyobrażalny lęk i wciąga was w wir przepływających przed waszymi oczami kolorów (oczywiście jest to wytwór waszego mózgu, a nie oczu). Nie ma przy was nikogo, żadnej ludzkiej istoty, niczego co jest wam znane i przede wszystkim nie ma czasu! Poczucie czasu nie istnieje, a wszystko czego doświadczacie pojawia się w koło, raz, drugi, dziesiąty. Jakbyście trafili na rollercoaster do piekła. Gdy w pewnym momencie na krótką chwilę powracacie do tego świata, patrzycie na zegar i widzicie, że minęło zaledwie 5 minut. Jakby coś podłego chciało się wami bawić i pokazać, że to dopiero początek. Ten cały trwający nie wiadomo jak długo horror był dopiero wstępem. Wszystko trwa niewyobrażalnie długo i jest najgorszym możliwym doświadczeniem psychicznym jakie w ogóle może istnieć.
Gdy był już koniec, poczułem ogromną ulgę i pierwsze co pomyślałem to "nigdy w życiu nie wezmę żadnego kure..wa". Musiało minąć kilkanaście minut, bym przestał się trząść z przerażenia. Usiadłem na kanapie, włączyłem TV, zacząłem badać swoje zmysły czy nic mi nie jest. Sprawdzać dotyk, słuch, wzrok, koncentrację itd. Dopiero po jakimś czasie odetchnąłem z ulgą, aż niespodziewanie zaczęły się dziać rzeczy niesamowite ... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Football news:

Valery Karpin: Rostov, having scored a goal, got hooked psychologically, stopped pressing. In the End, there were no forces
Glebov received a red card for a foul on a Maccabi player in midfield. Var on match no
Aaron Ramsay: Under Pirlo, Juve players have more fun
Aubameyang on the decision to stay at Arsenal: Arteta is a key factor. He said: You can create a legacy here
You will get high from Rostov's goal as from your favorite song. Shomurodov from the fly in touch closed a crazy pass Normann 40 meters
Valery Karpin: Maccabi is a playing, pressing team. It is very dangerous to let her do everything
Barcelona will make one last attempt to sign Lautaro