W wydanym we wtorek oświadczeniu USSF stwierdziła, że „mocno wierzy, że najlepszą ścieżką dla wszystkich zainteresowanych i dla przyszłości sportu w Stanach Zjednoczonych jest jednolita struktura wynagrodzeń dla obu pierwszych drużyn narodowych”. Szczegółów propozycji umowy nie udostępniono, ale wyjaśniono ogólnie, że propozycja polega na przedłożeniu związkom piłkarzy i piłkarek tych samych propozycji kontraktów. „Decyzja odzwierciedla wysiłki zmierzające do zjednoczenia dwóch seniorskich drużyn narodowych w ramach jednej struktury układu zbiorowego pracy i struktury wynagrodzeń” - podkreślono.

To kolejna odsłona walki o płace w kobiecej piłce. Stany Zjednoczone są jednym z pionierów w tym względzie. Dwa lata temu piłkarki z reprezentacji narodowej wytoczyły proces swojej federacji, zauważając, że notują znacznie lepsze wyniki na arenie międzynarodowej (4 złote medale, 1 srebrny i 3 brązowe na 8 edycji kobiecego mundialu), niż mężczyźni, którzy jednak nie dość że więcej zarabiają, to mają lepsze warunki m.in. treningowe i logistyczne.

4 razy

reprezentantki USA wygrywały mistrzostwa świata

Większa część pozwu została odrzucona w zeszłym roku. Sędzia rozpatrujący sprawę zwrócił uwagę, że piłkarki zgodziły się na te warunki w drodze negocjacji. Ale niektóre zawodniczki kobiecej kadry już odwołały się od wyroku sądu.

Związek Zawodników Reprezentacji Kobiet Stanów Zjednoczonych (USWNTPA) w środę ocenił jednak, że oferta, dotycząca identycznych propozycji kontraktów dla drużyn męskich i żeńskich, to nic innego jak „chwyt marketingowy”. „PR-owe wyczyny USSF i negocjacje poprzez media nie przybliżą nas do uczciwego porozumienia” - stwierdzono we wpisie USWNTPA na Twitterze. „Jesteśmy zobowiązani do prowadzenia negocjacji w dobrej wierze, aby osiągnąć równe wynagrodzenia i możliwie najbezpieczniejsze warunki pracy. Propozycja, którą niedawno złożył nam USSF, taka nie jest” - oceniono.

Większość federacji ustala wynagrodzenia dla zawodników za mistrzostwa świata w nawiązaniu do kwot otrzymywanych z FIFA. Reprezentanci USA dostali za MŚ w 2014 roku po 55 tys. dolarów, a następnie podzielili się 4,3 miliona dolarów za zdobycie czterech punktów w fazie grupowej i przejście do 1/8 finału. Wyszło po prawie 187 tys. dolarów na zawodnika.

Reprezentantki USA miały do podziału 862,5 tys. dolarów za wyjazd na mistrzostwa świata w 2019 roku oraz 2,53 mln dolarów za wygranie mundialu. Dało to 147,5 tys. dolarów na zawodniczkę. Gdyby osiągały takie wyniki, jak mężczyźni, dostałyby po 37,5 tys. dolarów.

Związek reprezentantów USA nadal korzysta z zapisów kontraktu, który wygasł w 2018 roku. Kontrakt reprezentantek wygasa z końcem bieżącego roku. USSF zapowiada, że celem jest powstanie wspólnego kontraktu, z jednolitymi warunkami, różniącymi się w istotniejszych aspektach tylko zapisami w sprawie urlopu macierzyńskiego i wynagrodzenia w czasie ciąży.