This article was added by the user . TheWorldNews is not responsible for the content of the platform.

Leczenie na Parkinsona w zamian za popieranie PiS? Tomczyk: dziś mówię o...

  •  

    pokaż komentarz

    On już w tą mentalnością trafił do Sejmu.

    @czeskiNetoperek: Dokładnie tak - czytając artykuły na jego temat ciężko uciec od wrażenia, że Mejza nie stał się mendą tuż po tym, gdy pierwszy raz w życiu postawił stopę w Sejmie, on tą mendą był od wielu, wieeeeeelu lat.

    I dlatego trafił do rządu. Wyłącznie dlatego.

    PiS to mafia - może nie dosłownie, ale operują identycznie. Mamy krąg wewnętrzny, zamknięty, decyzyjny. Mamy krąg zewnętrzny, lojalnych żołnierzy.

    Mamy też outsiderów, pożytecznych idiotów, dymańców - jak zwał tak zwał, uczestnictwo w tej grupie sprowadza się zawsze do trzech składników: dana osoba musi być średnio lub mało znana, musi być ambitna, w tej wyjątkowej odmianie "bycia ambitnym", charakteryzującej się totalnym egoizmem i totalnym brakiem poszanowania do jakichkolwiek norm prawnych czy moralnych - i musi być umoczona, ale nie złapana.

    Znajdujesz takiego człowieka i jesteś ustawiony - bo jeżeli wyniesiesz go na stanowisko, to dostajesz lojalną pacynkę, która spełni KAŻDY rozkaz, która popełni KAŻDĄ podłość, byle tylko nie stracić pozycji.

    Ale, cóż - jest ambitna. W końcu stwierdzi, że jest na tyle silna że czas najwyższy by ciebie zdradzić - jej "mocodawcę".

    Wtedy do gry wchodzi punkt trzeci - twoja pacynka jest umoczona, ale nie została na złapana i osądzona, więc gdy tylko poczujesz że wasza relacja zaczyna zmierzać do zdrady, to rzucasz ją pod koła pędzącego pociągu.

    I znajdujesz nową.

    PiSowski problem z Mejzą polega na tym, że facet jest umoczony tak konkretnie, że ten trzeci etap ziścił się samoistnie - prędzej czy później i tak spuściliby go w kiblu, a ewidentne jest że sami są k#$%%sko zaskoczeni że doszło do tego tak szybko, na dodatek nie z ich własnej inicjatywy.