Niewiele osób połączyłoby branżę mody z wycinką lasów równikowych. Jak wynika z raportu organizacji pozarządowej Stand, wiele popularnych marek dokłada się do tego niechlubnego dzieła – zwłaszcza te, które produkują wyroby z skór bydlęcych i cielęcych.

Branża mody ma na sumieniu lasy Amazonii

Marki, które w produkcji swoich ubrań i akcesoriów nadal nie zrezygnowały z używania skóry naturalnej, od lat spotykają się z krytyką ze strony aktywistów walczących o prawa zwierząt. Do tych zarzutów dochodzą najnowsze informacje dotyczące negatywnego wpływu działalności branży skórzanej na stan lasów deszczowych Amazonii.

Czytaj więcej

Zdaniem autorów raportu 6 na 10 marek wprowadza klientów w błąd informując ich, że produkty, które k

W jaki sposób branża mody przyczynia się do niszczenia amazońskich lasów? Wszystko zaczyna się na pastwisku – i w rzeźni. To właśnie tam skóra zaczyna swoją podróż: przez garbarnię, fabryki odzieży i butów – aż do sklepu.

Jak wynika z raportu, z Brazylii, gdzie hoduje się najwięcej bydła na świecie, pochodzi aż 80 procent światowej produkcji wyprawionej skóry. Największym krajowym graczem w tym segmencie jest firma JBS, która w największym stopniu odpowiada za wylesianie Amazonii. Przypuszcza się, że ponad 80 procent tej wycinki odbyła się nielegalnie.

Firma JBS to pierwsze ogniwo w długim łańcuchu dostaw skóry, która trafia do fabryk odzieży i butów. Trzema największymi odbiorcami brazylijskich skór są Chiny (trafia tam 41 procent produkcji), Włochy (27 procent) i Wietnam (9,6 procenta).

W gronie ponad stu potencjalnych odbiorców brazylijskich skór autorzy raportu wymienili ponad sto marek. Zauważono przy tym, że jedynie 22 z nich (na przykład H&M, Marks & Spencer, LVMH, Tommy Hilfiger, Calvin Klein czy UGG) mają jasną sformułowaną politykę nie pozyskiwania skór z Brazylii. Podkreślono jednak że nie zawsze przynosi ona zamierzone rezultaty.

Pozostałe 74 marki, w tym Prada, Puma, Ralph Lauren, Lacoste, Banana Republic, GAP czy Inditex nie opracowały jak dotąd własnej polityki unikania dostawców skór z Brazylii.

Z roku na rok coraz mniej lasów deszczowych

Każdego roku powierzchnia lasów deszczowych w Amazonii zmniejsza się w szybkim tempie. Zgodnie z oficjalnymi danymi rządu Brazylii w latach 2011-2020 wycięto prawie 7 milionów hektarów tych lasów.

Jeszcze w pierwszej połowie dekady powierzchnia wycinanych lasów oscylowała wokół 5 tysięcy kilometrów kwadratowych rocznie. W latach 2019 i 2020 skala deforestacji zwiększyła się dwukrotnie: rocznie wycinano wówczas ponad 10 tysięcy kilometrów kwadratowych lasów.

Autorzy raportu wskazują, że spośród wszystkich gałęzi gospodarki hodowla bydła w największym stopniu odpowiada za deforestację lasów deszczowych na całym świecie. Ta ostatnia z kolei odpowiada za prawie dwa procent emisji dwutlenku węgla rocznie. Dla porównania, tyle samo CO2 emitują rocznie wszystkie samoloty na świecie.

Na hodowli bydła najbardziej cierpią deszczowe lasy w Brazylii: aż 45 procent wszystkich lasów na świecie, które wycięto na potrzeby hodowli bydła, znajdowało się właśnie na terenie Amazonii. Jak wskazują autorzy raportu, większość wycinek w tym kraju jest nielegalna.

Oprócz Brazylii, na największą skalę wycinanie lasów odbywa się w Afryce, Azji Południowej, Oceanii i USA.