This article was added by the user . TheWorldNews is not responsible for the content of the platform.

Rekonstrukcja zabytkowego Spitfire'a polskiego pilota z okresu Bitwy o Anglię

  •  

    pokaż komentarz

    Ze swej strony polecę gorąco film "Bitwa o Anglię z 1969 roku. Widowisko powstawało w złotej erze kina drugowojennego, kiedy to bardziej od łzawych romansów i patetycznych frazesów wypowiadanych na tle łopoczącej na wietrze flagi, liczyła się zgodność z faktami historycznymi i przedstawienie wojny od strony działania sztabów.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      A jeśli chcielibyście obejrzeć klasykę filmów wojennych z czasów, gdy kino wojenne było robione dla mężczyzn, a nie kobiet i nastolatków, to polecam zapoznać się z tymi klasykami. Po ich obejrzeniu będziecie bardzo kręcić nosem na współczesne kino wojenne, warto mieć tę płaszczyznę porównawczą.

      "Najdłuższy dzień" (1962)


      "Most na Renie" (1969)
      "Tora! Tora! Tora" (1970)
      "Patton" (1970)
      "O jeden most za daleko" (1976)
      "Bitwa o Midway" (1976)

      Tak bdw - Spitfire to cholernie piękna maszyna. Jeśli drugowojenne myśliwce byłyby kobietami, to Spitfire byłaby królową balu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pieron: Nie napisałem o nim, gdyż powstał już w nieco innym okresie, a moim celem było przybliżyć żelazną klasykę kina wojennego. Inna rzecz, że przeszło trzydziestoletnia "Ślicznotka..." sama stała się niejako klasykiem. Polecę także, w mojej skromnej ocenie ocierający się o wybitność film "Błękitny Max", traktujący jednak o pilotach z czasów I Wojny Światowej.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @BardzoDobryLogin: Stanisław Skalski opowiadał w jednym z wywiadów, że przy okazji premiery filmu "Bitwa o Anglię" podszedł do niego oficer Luftwaffe, który był konsultantem w filmie i powiedział mu że wojska niemieckie wiedziały dokładnie o tym gdzie walczą nasi piloci z jednego prostego względu - to był dla nich najtrudniejszy przeciwnik z jakim się zetknęli.

    •  

      pokaż komentarz

      liczyła się zgodność z faktami historycznymi

      @BardzoDobryLogin: Faktografia - ok. Ale zgodność choćby w kwestii używanego sprzętu - niestety, "złota era kina drugowojennego" leży i kwiczy.


      To subiektywna opinia, ale pod względem realizmu, rozumianego jako pokazanie lub odwzorowanie prawdziwego sprzętu, jego działania czy taktyki walki, zdecydowanie wyróżnia się kino bliższe współczesności. Walki powietrzne - "Ślicznotka z Memphis" no i "Dunkierka". A sprzęt pancerny - mająca niestety mocne braki fabularne "Furia". Zgodność z faktami trzyma także nieźle "Kompania braci".
      Wspomniane przez Ciebie filmy to wspaniałe, wysokobudżetowe widowiska, godnie reprezentujące swoją epokę. Ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Ogląda się dobrze, ale bywa, że oglądając można załamać ręce widząc obok sprzętu z epoki jakieś radosne pomysły scenografów.

      Jeśli drugowojenne myśliwce byłyby kobietami, to Spitfire byłaby królową balu.


      W takim kontekście P-47 będzie silnym czarnoskórym, który wyruchał królową, damy dworu i wszystkich, którzy odważyli się zaprotestować ;).

  •  

    pokaż komentarz

    Powszechnie uważa się, że Bitwa o Anglię odbywała się w okresie od lipca do października 1940, a wtedy 303 latał jeszcze na Hurricane'nach. W Spitfire uzbrojono 303 w styczniu 1941. Tak więc nie z okresu Bitwy o Anglię.

  •  

    pokaż komentarz

    Pozytywna inicjatywa. Warto w każdy sposób dbać o pamięć o tych kozakach. Bo dla mnie byli przekotami. Cała historia Dywizjonu 303 i reszty polskich lotników w Anglii to niepowtarzalna mieszanka nieprawdopodobnych wydarzeń z mega "kolorowymi" postaciami, mająca olbrzymi potencjał na filmowe dzieło. Ale jak wiadomo, brak jej szczęścia do dobrej inscenizacji....

Podobne linki z tagiem #historykon