O wyroku, jaki zapadł w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia Śródmieścia na początku listopada napisała "Gazeta Wrocławska". Gmina Wrocław i miejscowe MPK pozwali pasażera, który w czerwcu 2020 r. nie mógł kupić biletu w autobusie z powodu awarii biletomatu. Pojazd ruszył, wsiedli kontrolerzy, nałożyli na pasażera karę 150 zł plus zwrot wartości biletu. Odwołanie pasażera nie przyniosło skutku i wkrótce został on pozwany przez MPK i Wrocław. Sąd orzekł, że pasażer powinien zapłacić jedynie 3,40 zł za bilet, którego nie mógł wtedy kupić. Obciążenie karą 150 zł sąd uznał za niezasadne.

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że pasażer nie może być karany za awarię systemu, w wyniku której kupienie biletu nie było możliwe oraz wskazał słabości całej technologii.

- Co istotne, przewoźnik (i wykonujący na jego zlecenie pobór opłat operator systemu płatniczego – Mennica Polska) nie przewidział w ogóle możliwości udokumentowania przez pasażera tego typu problemów technicznych przy zakupie biletu – biletomat w razie niepowodzenia transakcji nie drukuje żadnej informacji zwrotnej dla klienta. Pasażer świadomie i celowo został pozbawiony przez przewoźnika możliwości uzyskania trwałego potwierdzenia w formie papierowej, że podjął próbę zakupu biletu. Co więcej, w razie niepowodzenia transakcji pasażer nie jest w ogóle informowany o tym, czy do jego transakcji przypisany został prawidłowo token, jak również nie jest informowany o numerze tokenu. Nie jest też informowany o przyczynach niepowodzenia transakcji – w szczególności nie ma możliwości ustalenia, czy odmowa sprzedaży biletu wynika z awarii samego urządzenia, awarii systemu operatora płatności, braku połączenia urządzenia z siecią, opóźnienia w przekazaniu informacji przez bank, nieważności karty płatniczej czy wreszcie odmowy autoryzacji transakcji zbliżeniowej przez bank - czytamy w uzasadnieniu wyroku z 4 listopada.

Jak podaje "Gazeta Wrocławska", sąd wprost wskazał, że za działanie systemu sprzedaży biletów odpowiada MPK i miasto, bo to oni wybrali właśnie taki model obsługi płatności oraz operatora systemu, czyli Mennicę Polską. I to przewoźnik przyjął system, który pozbawia pasażera możliwości uzyskania w formie trwałej potwierdzenia przyczyn i przebiegu nieudanej operacji.

Czytaj więcej