Sprawa dotyczy 26-letniej kobiety, w przypadku której podczas badań prenatalnych odkryto wadę płodu uniemożliwiającą mu przeżycie po porodzie - tzw. akranię, niewykształcenie kości czaszki.

Kobieta zgłosiła się do szpitala z opiniami dwóch psychiatrów, z których wynikało, że jej stan po stwierdzeniu wad zagraża zdrowie psychicznemu. Mimo to lekarze, powołując się na interpretację Ordo Iuris, odmówili przeprowadzenia aborcji.

Czytaj więcej

Po śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie w całej Polsce odbyły się protesty

Po nagłośnieniu tego zdarzenia dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku dr hab. n. med. Jan Kochanowicz wydał oświadczenie, w którym przedstawił stanowisko placówki.

"Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego z 27 stycznia 2021 roku (...) znacząco zawęziło możliwość legalnego przerywania ciąży, nie wskazało  jednak jednoznacznej interpretacji w sprawie prawnie dozwolonych warunków terminacji ciąży" - pisze dyrektor.

"W związku z powyższym lekarze obawiają się nie tylko utraty prawa wykonywania zawodu, ale również odpowiedzialności karnej" - czytamy dalej.

Po rozstrzygnięciu TK, eliminującym z listy trzech dopuszczalnych powodów terminacji ciąży przyczynę embriopatologiczną,  pozostała na niej przesłanka stanowiąca, że aborcja jest dopuszczalna w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Jednak "nie przedstawiono żadnych konkretnych wytycznych,jakie przesłanki medyczne możemy uznać za stan zagrożenia zdrowia lub życia kobiety" - zauważa dyrektor.

Podkreśla, że każdą taką decyzję lekarze muszą rozpatrywać indywidualnie uzasadnić i udowodnić, że kontynuacja ciąży zagraża kobiecie.

"Lekarze boją się, że odpowiedzialność karna uzależniona będzie od subiektywnej oceny prokuratora, biegłych sądowych i sądów. Niejasne prawo i brak wytycznych to olbrzymi problem dla lekarzy, ale także dla kobiet w ciąży, które i tak stoją przed dramatycznymi wyborami" - czytamy w oświadczeniu.

Autopromocja

Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Dyrektor informuje też, że w związku z tak niejasną sytuacja prawną szpital wystąpił do konsultanta wojewódzkiego ds. ginekologii i położnictwa o określenie precyzyjnych przesłanek medycznych uzasadniających przerwanie ciąży.