Na trzecim miejscu uplasował się Jorginho, mistrz Europy z Włochami i triumfator Ligi Mistrzów z Chelsea.

Robert Lewandowski został też Napastnikiem Roku - to nagroda przyznawana za największą ilość goli zdobytych w 2021 roku.

Lewandowski dotychczas nigdy nie stał na podium. W 2015 roku był czwarty – za Messim, Cristiano Ronaldo i Neymarem. To był najlepszy wynik polskiego piłkarza od czasu trzeciej pozycji Zbigniewa Bońka w 1982 roku. Na podium z Polaków znalazł się jeszcze tylko Kazimierz Deyna (też trzeci w 1974 roku).

Czytaj więcej

W 2016 roku, po udanym dla Polski Euro, Lewandowski został sklasyfikowany na 16. miejscu, co podsumował krótko, lecz dosadnie: „le cabaret". W kolejnym plebiscycie był dziewiąty, rok później zabrakło go w gronie 30 nominowanych, a w 2019 roku wrócił do czołowej dziesiątki – zajął miejsce ósme.

Przed rokiem ze względu na pandemię „France Football" zdecydował się nie przyznawać nagrody. Lewandowski znów nie krył rozczarowania, bo z Bayernem triumfował w Lidze Mistrzów, co dawało mu solidne podstawy, by wierzyć, że wreszcie zostanie doceniony i wygra.

Na pocieszenie pozostał mu tytuł Piłkarza Roku FIFA. Wtedy nie było jednak gali ani czerwonego dywanu. Ceremonia z powodu koronawirusowych restrykcji miała charakter wirtualny. Wyboru dokonywali kapitanowie i selekcjonerzy reprezentacji oraz dziennikarze i kibice z ponad 200 krajów.

W plebiscycie „France Football" biorą udział wyłącznie dziennikarze (z Polski Maciej Iwański z TVP Sport). Losy zwycięstwa w tym roku miały się ważyć do ostatniej chwili. Głosować można było do 24 października, ale podobno w jednym przypadku zezwolono na powtórne przysłanie zgłoszenia. Nie miało to wpływu na wyniki.