Jest kolejna zdecydowana reakcja na turecką inwazję w Syrii. Niemiecki rząd zabronił eksportu wszelkiej nowej broni do Turcji. Te informacje potwierdził na łamach "Bild Am Sonntag" Heiko Maas, szef MSZ Niemiec.


– Ze względu na turecką ofensywę wojskową w północno-wschodniej Syrii rząd federalny nie będzie wydawał nowych pozwoleń na eksport wszelkiego wyposażenia wojskowego, które mogłoby zostać wykorzystane przez Turcję w Syrii – poinformował Heiko Maas.

Szef niemieckiej dyplomacji podkreślił, że już w 2016 r. władze w Berlinie wdrożyły bardzo restrykcyjną politykę eksportu broni do Ankary, zwłaszcza po ofensywie wojsk tureckich w regionie Afrin na północy Syrii.

9 października wojska tureckie przekroczyły granicę z Syrią. Informację o rozpoczęciu operacji podał sam prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan. Zapowiedział, że jego celem jest "zniszczenie korytarza terroru, który próbuje się uformować wzdłuż południowej granicy i zapewnienie pokoju w regionie".



Z najnowszych informacji wynika, że w wyniku tureckiej ofensywy około 100 tys. mieszkańców północnej Syrii opuściło już swoje domy. Do operacji by nie doszło, gdyby nie decyzja Donalda Trumpa, który odwołał z granicy z Turcją załogi dwóch posterunków amerykańskich. O tym, co dzieje się po decyzji prezydenta USA, szerzej pisała w naTemat Katarzyna Zuchowicz.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł: